
Koniec roku – czas podsumowań, ale i życzliwości wobec siebie
Końcówka roku to dla wielu z nas naturalny moment zatrzymania się i spojrzenia wstecz. Psychologia potwierdza, że robienie życiowych bilansów ma znaczenie – pomaga porządkować doświadczenia, wzmacniać poczucie sensu i świadomie planować kolejne kroki. Badania pokazują jednak jasno: podsumowania są wspierające tylko wtedy, gdy nie zamieniają się w listę pretensji do samego siebie. Refleksja, która opiera się na samokrytyce i poczuciu winy, zwiększa poziom stresu i obniża dobrostan, zamiast go wzmacniać.
Dlatego zachęcamy, by w tym czasie spojrzeć na siebie łaskawym, wyrozumiałym okiem. Zamiast pytać wyłącznie „czego mi się nie udało?”, warto zapytać:
co było dla mnie ważne w mijającym roku?
co chcę kontynuować, bo mi służy?
co chciałbym lub chciałabym zmienić – małymi krokami, w swoim tempie?
jakie relacje chcę zostawić za sobą, a które pielęgnować i rozwijać?
Badania nad samowspółczuciem (m.in. Kristin Neff) pokazują, że życzliwe podejście do siebie sprzyja motywacji i realnej zmianie bardziej niż surowa samokrytyka. Z kolei badania Jamesa Pennebakera wskazują, że refleksyjne porządkowanie doświadczeń – nazwane i przeżyte z uważnością – wspiera zdrowie psychiczne i emocjonalną równowagę.
Chcemy też szczególnie podkreślić jedno: nie dla wszystkich ten rok był dobry. Dla części osób był czasem choroby, strat, niepowodzeń, żałoby czy głębokiego zmęczenia. Jeśli należysz do tej grupy – masz prawo nie mieć siły na podsumowania ani postanowienia. Czasem największym sukcesem jest przetrwanie i zadbanie o siebie na tyle, na ile to było możliwe. Bądźmy uważni i wyrozumiali – wobec siebie i wobec innych, których historia tego roku mogła być bardzo trudna.
Na nowy rok nie życzymy „idealnych planów”, ale życzliwości, uważności i odwagi do życia w zgodzie ze sobą. Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym procesie – jesteśmy tutaj.
„W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie.
Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu”
(Vivian Green)


41-902 Bytom
plac Klasztorny 2